Jarosław Gowin Jarosław Gowin








Publikacje
Chrześcijańska Odpowiedzialność w dobie kryzysu
konferencja

Wystąpienie Jarosława Gowina na konferencji "Rola Kościoła Katolickiego w procesie Integracji Europejskiej".


Szanowni Państwo. Niepodobna w 10 minut streścić całego bogactwa wątków, które przewinęły się przez naszą dyskusję. Dlatego wydobędę tylko kilka, które dla mnie jako polityka i jako chrześcijanina były najważniejsze. Najbardziej może uderzającym elementem naszych obrad był ich ton. Rozmawialiśmy o kryzysie, ale nie uderzaliśmy w ton narzekania i pesymizmu. Postawa pesymizmu i zwątpienia nie przystoi chrześcijanom. Traktowaliśmy kryzys jako szansę i jako wyzwanie, a zarazem jako sprawdzian dla naszej zdolności do przedstawienia chrześcijańskiego opisu rzeczywistości. Chrześcijańskiego opisu rzeczywistości, czyli wnikliwej diagnozy zagrożeń i realistycznych sposobów przeciwdziałania kryzysowi. Właśnie w czasach kryzysu możemy bowiem najgłębiej potwierdzić prawdziwość chrześcijańskiej koncepcji człowieka jako istoty twórczej, wolnej, odpowiedzialnej i solidarnej. Ważnym wątkiem naszych dwudniowych debat była jak co roku refleksja na temat chrześcijańskiej odpowiedzialności za kształt jednoczącej się Europy. Podczas wczorajszych wystąpień podkreślano, że proces integracji europejskiej zbieżny jest z postawą chrześcijańskiego personalizmu. Personalizmu cechującego się szacunkiem dla godności drugiego człowieka i postawą dialogu. Mówiono o tym, że integracja jest warunkiem pokoju i rozwoju, a także czynienia z Europy ważnego punktu odniesienia w naszym wielobiegunowym świecie. Ale równocześnie zauważamy zjawiska kryzysowe, które dotykają Unię Europejską. Takim konkretnym przejawem kryzysu są przede wszystkim trudności związane z Traktatem Lizbońskim, zwłaszcza z przyjęciem tego traktatu. Jak mi się wydaje, głos płynący z naszej konferencji jest głosem wyraźnego poparcia dla Traktatu, ale trzeba też pamiętać i uszanować obawy tych, którzy zadają pytania: czy integracja instytucjonalna, integracja na poziomie państw, a także na poziomie elit politycznych nie wyprzedza zanadto tej integracji, jaka dokonuje się w duszach Europejczyków, i czy proces integracji nie zagraża kulturowej różnorodności Europy, a jednocześnie tożsamości poszczególnych narodów? To właśnie my, zwolennicy integracji europejskiej, powinniśmy ze szczególną uwagą odnosić się do takich obaw i umieć przekonująco je rozwiewać. Potrzebujemy bowiem integracji, a nie zglajchszaltowania. Przypomina się tutaj postawa i nauczanie Jana Pawła II, który bardzo mocno podkreślał, że Unia Europejska miała swoistą poprzedniczkę. Tą poprzedniczką była Polska epoki Jagiellonów, Polska wielu nacji, wielu kultur i wielu religii, a jednocześnie kraj tworzący duchową i polityczną jedność. Myślę, że coś podobnego miał na myśli wielki prezydent Niemiec Richard von Weizecker, gdy mówił o Europie jako obszarze pluralizmu ekumenicznego. Pluralizmu, ale ekumenicznego, czyli tworzącego rodzinę zróżnicowanych postaw duchowych. Europa ma być pluralistyczną symfonią, w której szczególną rolą chrześcijan jest troska o duchowy wymiar integracji europejskiej.


Dzisiaj słyszeliśmy wiele o innym przejawie kryzysu Unii Europejskiej, a mianowicie o braku zdolności do przeciwdziałania kryzysowi gospodarczemu. Uczestnicy panelu gospodarczego podkreślali, że Unia nie tylko nie wypracowała odpowiednich narzędzi do przeciwdziałania temu kryzysowi, ale że często jako lekarstwo na kryzys przedstawia się rozwiązania, które na dłuższą metę mogą ten kryzys tylko pogłębić. Mam na myśli takie postawy, jak protekcjonizm, interwencjonizm państwowy, etatyzm. Te wszystkie „izmy” nie prowadzą do rozwiązania problemów gospodarczych. Co więcej, są one też sprzeczne z chrześcijańską postawą solidarności, dlatego że przez na przykład subwencjonowanie nierentownych branż przemysłu zadłużamy się na koszt następnych pokoleń. Wielokrotnie podczas naszych obrad słyszeliśmy przstrogi przed egoizmem. Ja mam wrażenie, że dzisiaj najbardziej rozpowszechnioną i najbardziej szkodliwą formą egoizmu w Europie, a właściwie w całym świecie zachodnim, jest egoizm żywych w stosunku do tych, którzy dopiero mają się urodzić. To, co dzisiaj mogliśmy usłyszeć na temat kryzysu gospodarczego i sposobów wychodzenia z tego kryzysu, było jasną lekcją realizmu. Realizmu osadzonego w wartościach, ale wolnego od moralizatorstwa. Jak powiedział jeden z uczestników panelu gospodarczego, potrzebujemy nie kazań, tylko jasnych reguł. Rozsądku i trzeźwości zwłaszcza w odniesieniu do ostrożnego korygowania międzynarodowej sytuacji finansowej, a także trzeźwości i ostrożności w definiowaniu roli państwa, które – jak powiedział inny z panelistów – powinno być sędzią, a nie graczem. W sprawach gospodarczych i w analizie przyczyn, a także sposobów przeciwdziałania dzisiejszemu kryzysowi, trzeba moim zdaniem wrócić do przesłania encykliki Centessimus annus z jej tezą, że wolna gospodarka zbieżna jest z chrześcijańską koncepcją człowieka jako istoty – powtórzę to raz jeszcze –twórczej, wolnej, odpowiedzialnej i solidarnej. W gospodarce nie ma nic lepszego i nic bardziej chrześcijańskiego jak wolny rynek.

Ale oczywiście wolny rynek ma swoje granice. Jedną z granic wyznacza sfera kultury i komunikacji, o której też dzisiaj rozmawialiśmy. Wspominałem o potrzebie stworzenia chrześcijańskiego opisu współczesnego świata. Ten opis musi się w jakiś sposób przebić do europejskiej i światowej opinii publicznej za pośrednictwem kultury i mediów. Tymczasem wiele mówiono tutaj o tym, że obie te sfery – czyli szeroko rozumiana komunikacja - też dotknięta jest kryzysem. To kryzys słowa, kryzys dialogu, kryzys samej kategorii prawdy. Rynek, który wykracza poza sferę gospodarczą, który przenika swymi regułami dziedzinę kultury, komunikacji, mediów, niszczy przestrzeń debaty publicznej przez komercjalizację mediów, poprzez spłaszczanie przekazu, poprzez brutalizację. Dobrym przykładem tych wszystkich negatywnych zjawisk jest rola tabloidów.

Tabloidy niszczą autorytety społeczne. Niszczą i podważają samą zasadę autorytetu. A bez autorytetu, bez hierarchii nie ma więzi społecznych. Z drugiej zaś strony mamy do czynienia z kryzysem poważnych mediów, zwłaszcza prasy. I to też jest zjawisko bardzo niebezpieczne. Bo przecież poważne media mają pełnić funkcję czwartej władzy. Władzy patrzącej na ręce politykom. Istnieje ryzyko, że osłabienie roli poważnych mediów zmniejszy naszą zdolność do realnej kontroli rządzących. Zadaniem chrześcijan nie jest narzekanie. Zadaniem chrześcijan jest szukanie realistycznych rozwiązań w dziedzinie mediów i kultury. Trzeba po prostu bronić kategorii prawdy, trzeba bronić wysokiej kultury, wreszcie trzeba bronić edukacji, o której dzisiaj nie rozmawialiśmy, ale na pewno warto tej tematyce edukacji poświęcić którąś z najbliższych sesji.

Gdybym miał podsumować to wszystko, co usłyszeliśmy przez te dwa dni i streścić w jednej myśli dla mnie najważniejszej, to powiedziałbym tak, że wbrew zapowiedziom końca historii, wbrew obwieszczeniom, że wchodzimy w epokę postpolityki – Historia powróciła. Za sprawą kryzysu wróciła polityka rozumiana jako misja rozwiązywania trudnych problemów, rozwiązywania często poprzez działania niepopularne, wymagające pójścia pod prąd. Tam, gdzie wróciła historia, tam, gdzie wróciła prawdziwa polityka, tam jest miejsce dla chrześcijan, tam jest miejsce na zaangażowanie i na coś ważniejszego i trudniejszego: na heroizm. Wchodzimy w czasy próby. Każda epoka jest czasem próby, ale epoka dotknięta kryzysem jest czasem próby szczególnie trudnej. I chcę powiedzieć, że taki czas trudnej próby to jest czas dobry dla chrześcijan, bo to jest czas potwierdzenia prawd, którym staramy się służyć. Mam nadzieję, że zdołamy tym prawdom sprostać.

Pokaż wszystkie publikacje

KOMENTARZE

Autor: ZEWŁO
2010-03-28

GOWIN BYŁBY PREZYDENTEM GORSZYM OD KACZYŃSKIEGO,GDYŻ OTOCZYŁ BY SIĘ SZARIATEM KLERYKALNYM / WPROWADZIŁ BY POLSKĘ NA SKRAJ ŚWIATA
ORTODOKSYJNOŚCI KATOLICKIEJ /

Autor: krzyw
2010-03-03

I dlaczego taki czlowiek nie startuje na Prezydenta?

Dodaj komentarz!

Autor komentarza:

Treść komentarza:

Uwaga: komentarz pojawi się na stronie dopiero gry zaakceptuje go administrator!




img1.jpg
img3.jpg
img4.jpg
img4.jpg


© 2007-2010 - Biuro Poselskie Jarosława Gowina - wszelkie prawa zastrzeżone
Projekt i wykonanie: JK współpraca: Anna Salamończyk-Mochel