Jarosław Gowin Jarosław Gowin








Publikacje
NAPRAWDĘ MOŻEMY WYGRAĆ!



Przed nami fascynujący rok. Fascynujący i trudny. Media i opinia publiczna koncentrują uwagę przede wszystkim na wyborach prezydenckich. Ale z punktu widzenia małopolskiej Platformy równie ważne są wybory samorządowe. To od nich zależy, czy dzięki zwycięstwu w wyborach do sejmiku będziemy mogli kontynuować nasz program rozwoju Małopolski. Czy po 8 latach kiepściutkiej prezydentury Jacka Majchrowskiego wyrwiemy Kraków ze stagnacji? Czy odbijemy z rąk PiS-u liczne miasta i gminy, które wpadły w jego ręce 4 lata temu? Czy setki naszych działaczy będą mogły kontynuować pracę na rzecz swoich małych ojczyzn, piastując ważne funkcje? Czy dołączą do nich nowi, ze świeżym zapasem energii i świeżym spojrzeniem?
Obejmują funkcję pełnomocnika odpowiedzialnego za wybory samorządowe i wewnątrzpartyjne w okręgu podkrakowskim (powiaty krakowski, miechowski, proszowicki i wielicki), wiedziałem, że zadanie jest niełatwe. W 2006 r. zdołaliśmy wprowadzić do sejmiku zaledwie 1. radnego (na 5. mandatów), przejęliśmy władzę w powiecie krakowskim i nielicznych gminach. Poza tym oberwaliśmy solidne baty. W 2007 i 2009 było tylko nieco lepiej. W krakowskim i wielickim toczyliśmy wyrównaną walkę z PiS. W dwu pozostałych powiatach z trudem rywalizowaliśmy z PSL o 2 miejsce.
Jesienny przegląd struktur i zimowa akcja spotkań na terenach wiejskich natchnęły mnie jednak optymizmem. Wszędzie spotykam energicznych i kompetentnych działaczy PO. Kojarzą mi się ze świetną armią – tyle że stojącą z bronią u nogi, bo nikt przez parę lat nie wyznaczał jej zadań, nie rozliczał, nie nagradzał najlepszych i nie mobilizował maruderów. Tymczasem spotkania w najtrudniejszych nawet dla nas gminach wiejskich utwierdziły mnie w przekonaniu, że Platforma ma szansę przez długie lata rządzić Małopolską. Wystarczy tylko wykorzystać ogromny potencjał tkwiący w naszych szeregach i kredyt zaufania, którym darzą nas Małopolanie.
Oczywiście, sytuacja w poszczególnych powiatach jest zróżnicowana. Najlepiej wygląda w krakowskim. Nie jest już tak, że opieramy się tu głównie na 4 silnych kołach w Igołomi-Wawrzeńczycach, Krzeszowicach, Skawinie i Zabierzowie. Wielką aktywnością wykazują się ostatnio koła z mało dla nas łaskawej północnej części powiatu: Iwanowic, Skały czy Słomnik. Przede wszystkim jednak w ciągu 3 miesięcy udało się zapełnić większość białych plam na partyjnej mapie. Nowe koła powstały w Kocmyrzowie-Luborzycy, Liszkach, Michałowicach, Mogilanach, Sułoszowej i Zielonkach. Jestem przekonany, że jesienią wyjdziemy zwycięsko nie tylko z wyborów do powiatu, ale że nasi (lup popierani przez nas) kandydaci skutecznie powalczą o fotele burmistrzów Krzeszowic, Skały czy Skawiny. Również szeregi naszych wójtów powinny pokaźnie wzrosnąć.
Najcięższa wydawała się sytuacja powiecie miechowskim. Nie ukrywam, że namawiano mnie do rozwiązania tamtejszych struktur. Spotkałem się jednak z miechowskimi działaczami i postanowiliśmy wzajemnie dać sobie szansę. To był strzał w dziesiątkę! Po serii arcyciekawych spotkań wiejskich, w których organizację bardzo aktywnie włączyła się miechowska Platforma, jestem pewien, że nasz kandydat może stać się cichym faworytem w wyborach na burmistrza. Celem powinno też stać się wejście do koalicji współrządzącej powiatem.
Powoli, ale systematycznie rośnie nasza pozycja w proszowickim. To zasługa nie tylko tamtejszych działaczy, ale i poseł Urszuli Augustyn, bardzo aktywnie pracującej na tym terenie. Cele są tu podobne jak w miechowskim. Chodzi o złapanie pierwszych przyczółków władzy. O pełnym zwycięstwie pomyślimy za 4 lata.
Najbardziej złożoną sytuację zastałem w wielickim. Do dużych i aktywnych kół w Gdowie i Niepołomicach dołączyły ostatnio koła w Biskupicach i Kłaju. W ten sposób cała mapa powiatu pokryta jest naszymi strukturami! Problemem okazała się sama Wieliczka. 4 działające tu koła nie potrafiły ze sobą współpracować. Nie było wyjścia. Musiałem zarekomendować zarządowi partii rozwiązanie ich i powołanie na ich bazie jednego wspólnego. Głęboko wierzę, że mnóstwo świetnych osób, które poznałem w wielickiej PO, poprowadzi partię do zwycięstwa w powiecie i „zamiesza” w wyborach na burmistrza. O zwycięstwa w Biskupicach, Gdowie czy Niepołomicach jestem spokojny. Myślę, że powiat wielicki doczeka się też swojego reprezentanta w Sejmiku.
Zostaje tylko jedno. Praca, praca i jeszcze raz praca. I tak aż do…zwycięstwa!

Pokaż wszystkie publikacje

KOMENTARZE





Brak komentarzy!

Dodaj komentarz!

Autor komentarza:

Treść komentarza:

Uwaga: komentarz pojawi się na stronie dopiero gry zaakceptuje go administrator!




img1.jpg
img3.jpg
img4.jpg
img4.jpg


© 2007-2010 - Biuro Poselskie Jarosława Gowina - wszelkie prawa zastrzeżone
Projekt i wykonanie: JK współpraca: Anna Salamończyk-Mochel