Gowin argumentował, że „pewne słowa inaczej brzmią, kiedy je w spokoju odsłuchujemy, inaczej w atmosferze euforii”, która, jego zdaniem, miała miejsce na konwencji wyborczej szefa MSZ. - Nie jestem zwolennikiem takiego języka, choć wiem, ze Sikorski optuje za amerykańskim stylem uprawiania polityki. Tam retoryka jest dużo ostrzejsza, co nie przeszkadza kandydatom dzień po wyborach podać sobie ręce i współpracować dla dobra kraju, czego i tu bym sobie życzył – dodał.
Zobacz całą rozmowę w TVN 24